
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Martynekk
Gość
|
Wysłany: Czw 23:41, 21 Lut 2008 Temat postu: zgłoszenie |
|
|
Sarah Bourdain
Rachel Weisz
22 lata
Sarah Bourdain! To krzyczy ksiądź w niedziele na ambonie, gdy straszy karą za grzechy...No może nie aż tak. Dziewczę pogubiło się trochę w życiu. Może pomyślała, że to co osiągnęła jest trawałe,ostateczne i nikt tego nie zmieni? Za dużo alkoholu, narkotyków, facetów. Pod wpływem alkoholu jest nieprzewidywalna, nie przestaje się śmiać, wyrywa facetów na jedną noc. Na trzeźwo milczy. Z powodu przewlekłego kaca warczy na ludzi. Możesz ją wtedy spotkać z mineralną w dłoni i wielkimi okularami na nosie.Prowadzi w TV znany program "Open 24h", w którym zagłębia sie w nocne życie wielkich miast.
Martynek
18 lat
[link widoczny dla zalogowanych], 3046758
mam 2 blogi "seryjne", na 1 muszę pisać regularnie co miesiąc, 2 nie wymaga tego
O imprezie dowiedziałem się od…sam nie wiem od kogo. „Będzie fajnie!”. Poszedłem. Co innego można robić w tym zamku? Oczywiście mógłbym jak moja matka, handlować jakimś zielskiem albo wyruszać na wyprawy do Zakazanego Lasu. Może? Nie…
No więc impreza rozkręciła się na dobre. Siedziałem otulony mieszanką alkoholowej woni, hormonów i śmiechów. Właściwie co tam robiłem? Sam nie wiem… Czy przyjemność sprawia mi, przyglądanie się podpitym ludziom? Nie, raczej nie…A może wolę ich, od dzwoniącej w uszach ciszy, która za rękę prowadzi samotność? Znowu pudło.
Przełknąłem wino. Nie było zbyt dobre. Tanie i cierpkie. Najlepsze wino produkują Wickham’owie we Francji. Matka chodziła z nimi do szkoły i utrzymała tę znajomość aż do teraz. Zresztą nie ważne. Podniosłem zmętniałe oczy. Zauważyłem małą brunetkę, która chwiejąc się, szła w moją stronę. Nie była brzydka, ale we mnie nie wzbudziła sensacji. Za sprawą jakiegoś cudu, nie przewracając się po drodze, usiadła koło mnie.
- Cześć jestem Lora, napijesz się czegoś? – zawołała wesoło, machając w powietrzu butelką wina. Była pijana, co mi się nie podobało. Nie lubię takich…rozgrzanych, z rozchylonymi ustami, zaparowanymi oczyma. Są jak zbyt dojrzałe owoce. Z pęknięcia wycieka sok…
- Nie dziękuję...ty też juz powinnaś przestać.- patrzyła na mnie, więc zmusiłem się do odpowiedzi.
- Przestań, trzeba wypić za zdrowie naszego uroczego solenizanta. – ponownie zatrajkotała i dolała mi wina…Czemu nie…Zacząłem się zastanawiać, jak na tej sukience, będzie się prezentowała plama z wina? Jak krew? A ona? Jak na to zareaguje? Będzie wściekła, a może zaśmieje się głupio i pijacko? Zakręciłem kieliszkiem. Wino wylało się po za szklane brzegi. Czerwone krople zabarwiły materiał, jednak nie wyglądały jak krew. Ona też nie zareagowała, jak tego oczekiwałem. Może to jakaś choroba, że swoimi czynami staram się wpływać na emocje ludzi? Co gorsza robię to świadomie i z premedytacją. A potem dokładam sobie win i nazywam to wszystko. Gesty, słowa, ruchy. Dostają określające je słowo. Tak, żeby pasowały. Do czego? Sam nie wiem…może do mnie…
- Myślałem, że odejdziesz.- miałem nadzieje, że zrozumie, że jej tu nie chcę. Zawiodła mnie tym swoim prychnięciem. Oczekiwałem wybuchu złości.- Chyba że odmieńcy cię podniecają...
- Niewyobrażalnie. Po prostu kiedy takich widzę to oczy mi błyszczą a ślina się toczy litrami.- nie wiadomo skąd, dobiegł mnie głos. Tak samo trajkotliwy, jak głos dziewczyny obok.
- A ty co, boisz się napalonych na ignorantów dziewczyn? – odezwała się Lorka.
- Gdybym się bał, już by mnie tu nie było.- odpowiedziałem. Wnętrze miała okropne, jednak ciało wyglądało zachęcająco. Tylko tyle mi się w niej podoba. Zresztą czego więcej po mnie oczekiwać? Przecież jestem facetem. Oglądałem ją sobie, jak towar w sklepie na półce. Miotła albo kociołek do eliksirów.
- Taa… A rozmowność to tak wybitnie ci się po winie udziela?
- Jak widzisz...- ciekawił mnie smak jej ust. Są gorzkie jak alkohol, a może obrzydliwie słodkie, jak zbyt dojrzały i w dodatku obity owoc? „Ale przecież ja też mam jakieś zasady. Nawet ja je mam. A może nie mam?”- tak myślałem w tamtej chwili. Pochyliłem się. Pozwoliła mi na to.
- Nietrudno zauważyć – mruczała pod nosem.
- Co zrobisz jeśli cię pocałuję?
- Strzelę Ci w twarz i ucieknę, krzycząc że jesteś perfidnym pedofilem. – powiedziała cicho, bełkocząc, śmierdząc alkoholem.
- Zaryzykuję...- pocałowałem ją. Bez rewelacji, fajerwerków. Dwa języki wiją się wokół siebie, drażnią, dotykają, ocierają. A potem, gdy było już po wszystkim, uderzyła mnie w twarz. Policzek szczypał, a ona mówiła:
- Wiesz czemu? Bo jesteś kolejnym dupkiem który bierze mnie za dziwkę na jedną noc.- syczała, wypluwała z siebie brud.
- Może to twoja wina?
- A może pozory mylą? – zapyta, ale nie czekała na odpowiedź. Wstała i ruszyła dalej, przez chwiejącą się salę. Moja głowa opadła na oparcie kanapy. Miała smak daktyli. Dziwna słodycz osiadająca na języku. Zacząłem się śmiać, bo co innego mogłem zrobić? Zajrzałem do wnętrza siebie. Nie wykryłem poczucia winy, czy choćby lekkiej niewygody moralnej. Było więc dobrze. Jednak nie miałem ochoty ruszać się z kanapy do końca imprezy Napełniłem usta winem. Robiło się coraz lepsze. Wiem, w rzeczywistości wcale nie smakowało inaczej. To tylko wymysł mojego zapitego mózgu.
Ten dziwny stan…. Coś pomiędzy chorym snem… a …a…dziwną jawą. Nie wiem… po co wstałem z tej kanapy… Dziwna melodia w uszach. Psychodeliczna…podłoga…ściany…ludzie…ściany…podłoga…wymiociny…całująca się para…sufit…moje stopy … chwiałem się, płynąłem…mój głowa i ta dziwna melodia w środku…skąd…skąd ona? Czułem, że zaraz sam zwymiotuję…Rzygnę całym tym wieczorem…daktylową panienką…rzygnąłem…gdzieś przy drzwiach…a może to nie drzwi…tak…to nie są drzwi…przecież nie na suficie… chwilę…chwilę…zaraz wszystko będzie dobrze…byłem pewien, że zaraz będę mógł układać w głowie normalne zdania i nie gubić się w nich…nie zatracać…odetchnąć głęboko myślą i nie zwymiotować jej na podłogę… lepiej… jakby myślałem…jakby czułem. I już stałem prosto. Prawie się nie chwiałem. Ten dziwny stan. Coś pomiędzy chorym snem a dziwną jawą. Już całkiem prosto doszedłem do stołu. Odnalazłem flakon z wodą. Już myślałem, już czułem. Nie mogłem tam zostać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Martynek
Dołączył: 23 Lip 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 11:05, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Chcialam zmienić wizerunek z Weisz na Irine Lazareanu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Holly
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Dolina Hollciaków/Highway to Hell
|
Wysłany: Pią 12:25, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
ja popieram ;D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asterisque
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: groupies city.
|
Wysłany: Pią 13:08, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
nooo ja tam się cieszę soł macz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martynek
Dołączył: 23 Lip 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 13:15, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Lol mi tu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zu
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Krainy Czarów
|
Wysłany: Pią 20:57, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Na taak.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martynek
Dołączył: 23 Lip 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 21:21, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
A tu zawsze taka cisza?hę?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Veuś
Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 21:25, 22 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Często Ja też na tak
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kagiś
Władca
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 0:19, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Kaś wita
załóżmy jej subforummm xD
Zu ?XD Zu wrócił xDDDDDDDDDDDDDDDD aaaaaaaaaaaaaa:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zu
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Krainy Czarów
|
Wysłany: Sob 9:35, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Tak, wróciło mi się, acz nie wiem czy powinnyście być z tego powodu szczęśliwe ;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asterisque
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: groupies city.
|
Wysłany: Sob 11:16, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Martynek napisał: | A tu zawsze taka cisza?hę? |
ciężko nam siedziećna forum 24/h.
Zu! :*:*:*:*:*
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Asterisque dnia Sob 11:16, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kagiś
Władca
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:57, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Zuuu.. szczesliwe Kaś, bo zu wróciło xD :*:*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zu
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Krainy Czarów
|
Wysłany: Sob 15:52, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Ha xD Jak to dobrze poczytać sobie takie powitania ^^ :*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kagiś
Władca
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 21:47, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Bo Ty wiesz, ajk abrdzo Cie Kas kochaaaaaaaaaaaaaaaa ;D Muaaaaaaaaaaaaaah :*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zu
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Krainy Czarów
|
Wysłany: Sob 21:54, 23 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Wiem xD Z wzajemnością! O! :*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|